Blog EatsMe o Żywieniu Roślinnym

Dowiedz się jak odpowiednie odżywianie może pomóc Ci odzyskać zdrowie i zmienić Twoje życie

Oczyść Swoje Ciało w 5 Dni - Dieta Regeneracji Komórkowej

Dowiedz się więcej
/
/
Brak komentarzy

Zaskakujący napój przeciwzmarszkowy

Czego tak naprawdę potrzebujemy aby wyglądać młodo, mieć jędrną skórę i ciało?

Oczywiście – podstawowego budulca – kolagenu.

Jednak czy aby mieć kolagen musimy jeść kolagen, pić kolagen, połykać kolagen i kupować kremy z kolagenem?

Kolagen tworzony przez inne organizmy jest po prostu białkiem, które nasz organizm musi strawić, czyli rozłożyć na poszczególne aminokwasy a następnie złożyć w coś co będzie naszym, ludzkim białkiem.

Takie białko budulcowe dla naszej skóry i nie tylko, tworzymy sobie z poszczególnych aminokwasów, które pochodzą z różnych źródeł. Zanim stworzymy białko, znajduje się ono w postaci wolnej w naszym organiźmie i nasze ciało, łączy sobie poszczególne aminokwasy, odbudowując to co jest do odbudowania. Białko jest wszędzie!

Jedyna różnica jest taka, że białko roślinne występuje w postaci wolnych aminokwasów a białko zwierzęce to takie białko, na które nasze ciało musi zużyć więcej energii aby pozyskać z niego wolne aminokwasy.

Jednak białko to nie wszystko

Kluczowym składnikiem w budowie kolagenu jest pierwiastek – krzem, oraz szereg witamin i enzymów, aby proces przebiegł tak jak trzeba.

Naukowo udowodniono, że krzem rzeczywiście jest pierwiastkiem deficytowym w przyrodzie i mniej jest go w pożywieniu.

Okazuje się jednak, że najbogatszym źródłem krzemu piwo. Oczywiście musi być bezalkoholowe aby działało prozdrowotnie na nasz organizm.

Jest ono jeszcze mało popularne jako napój izotoniczny, ale w świecie zawodowych sportowców znane są jego właściwości regenerujące mięśnie po wysiłku, ponieważ zawiera mnóstwo przeciwutleniaczy. Piwo również zwiększa wydolność oraz wzmacnia kości.

Nie zawierając alkoholu, zawiera mnóstwo witamin z grupy B a chmiel działa relaksująco i pomaga zrelaksować się po ciężkim dniu.

Wersja bezalkoholowa jest również niskokaloryczna. Po prostu samo zdrowie! Ja osobiście UWIELBIAM 😀

 

 

 

 

 

 

/
/
Brak komentarzy

Gazowana czy nie? Jaką i ile wody powinniśmy dziennie wypijać?

 

Ile właściwie wody powinniśmy wypijać?

Ponad 2000 lat temu, Hipokrates powiedział: „Jeśli moglibyśmy dać każdemu odpowiednią ilość substancji odżywczych i ćwiczeń, nie za dużo i nie za mało, osiągnęlibyśmy sposób na zachowanie najlepszego zdrowia”

Co to oznacza jeśli chodzi o wodę?

Konieczność picia wody jest coraz bardziej nagłaśniana jednak jest jednym z najbardziej niedocenianych sposobów służących zachowaniu zdrowia. Stała się także wielomiliardowym biznesem dla koncernów produkujących wodę butelkowaną. Powszechne powtarzane zalecenie dotyczące ilości spożycia wody, to minimum 8 filiżanek dziennie ma raczej mierne uzasadnienie naukowe.

Skąd ono zatem pochodzi?

Rekomendacja pochodzi z publikacji z 1921 r., gdzie autor zmierzył objętość swojego moczu i potu i na tej podstawie obliczył, że tracimy około 3% naszej masy w postaci wody dziennie, co daje właśnie owe 8 filiżanek. W efekcie, podczas bardzo długiego czasu, wytyczne dotyczące ilości spożycia wody były opierane na doświadczeniu….tylko jednej osoby.

Jednak współcześnie mamy dowody, że picie niewystarczającej ilości wody może przyczyniać się do wystąpienia takich chorób jak upadki i złamania, udar cieplny, choroby serca, zaburzenia płuc, choroby nerek, kamica nerkowa, rak pęcherza moczowego i okrężnicy, infekcje dróg moczowych, zaparcia, suchość w jamie ustnej, próchnica, obniżona odporność i tworzenie się zaćmy.

Jedynym badaniem, które zmierzyło wpływ na zdrowie samej tylko wody, bez wpływu diety i ćwiczeń było badanie przeprowadzone na Adwentystach Dnia Siódmego w Stanach Zjednoczonych, obejmujące 20.000 osób na diecie w połowie wegetariańskiej więc dodatkowo uzyskiwali oni wodę w naturalnej postaci z warzyw i owoców. Efekty spożycia większej ilości wody były zauważalne: ci którzy pili 5 lub więcej filiżanek wody dziennie mieli o połowę mniejsze ryzyko zachorowania na choroby krążenia niż ci co wypijali 2-3 filiżanki. Jest to wpływ głównie związany z obniżeniem lepkości krwi.

W oparciu o najlepsze badania jakie mamy na chwilę obecną, naukowcy z Europy, USA i Światowej Organizacji zdrowia zalecają od 2 do 2.7 litrów wody na dzień dla kobiety co stanowi: 8-11 filiżanek dla kobiet i 10 do 15 filiżanek dla mężczyzn.

Jednak jest to rekomendacja dotycząca wszystkich źródeł – nie tylko napojów, które pijemy. Średnio dostajemy 1 litr wody wraz z pożywieniem, które jemy oraz pewną część tej wody sami wytwarzamy. To przekłada się na korektę zaleceń dotyczących spożycia wody do następujących wartości minimalnych:

4 filiżanek dla kobiet (1 litr)

6 filiżanek dla mężczyzn (1,5 litra)

– przy założeniu umiarkowanej aktywności fizycznej i temperatur.

Możemy również uzyskiwać wodę z napojów, które spożywamy ale miejmy na uwadze, że mocniejsze napoje alkoholowe jak wino i wódka nas odwadniają. Piwo może pozostawić w organizmie więcej wody niż na początku, jednak wino w zasadzie odwadnia. W przypadku kawy czy herbaty bilans jest nieznacznie dodatni. Działają ona moczopędnie ale nie powodują odwodnienia.

Słuchajmy zawsze organizmu i pijmy dużo więcej przy upałach oraz zwiększonym wysiłku fizycznym. Jak widać jednak nie ma co przesadzać z ilością wody w normalnych warunkach, próbując wpompować w siebie ogromne ilości wody, uznając to za zdrowy nawyk.

Najlepsza do picia jest zwykła woda kranowa, ewentualnie filtrowana. Butelkowana woda zawiera dużo toksycznych związków i mikroplastiku więc taka tylko w ostateczności.

Jeśli lubimy wodę gazowaną, z saturatora, dobra informacja jest taka, że nie jest ona niezdrowa. Jedynie osoby problemami żołądkowymi będą wolały jej unikać jednak dla zdrowych osób dwutlenek węgla w niej zawarty jest całkowicie nieszkodliwy. Są nawet publikacje wskazujące na fakt, że gazowana woda nawadnia lepiej. Nawet gazowana butelkowana woda jest lepszym wyborem w ostateczności, ponieważ w takiej nie namnażają się bakterie.

Natomiast jeszcze lepsza jest woda w postaci strukturalnej, występująca w warzywach i owocach. Spożywając więcej warzyw i owoców można osiągnąć wiele korzyści w jednym i naprawdę zadbać o organizm od środka.

/
/
Brak komentarzy

Ochrona skóry przed słońcem i fotostarzeniem

Lato w pełni

Albo jesteśmy na wakacjach albo dopiero planujemy urlopowe wojaże z podekscytowaniem myśląc o wypoczynku i relaksie.

Nieodłącznym sposobem spędzania wolnego czasu jest również ruch i przebywanie na świeżym powietrzu, korzystając z dobrodziejstw ciepłych dni i promieni słonecznych.

Są też tacy którym słońce spędza sen z powiek i nie wychodzą na zewnątrz nieuzbrojeni po zęby w kremy z filtrem, kapelusze i okulary przeciwsłoneczne, przekonani o szkodliwości słońca.

Słońce jednak jest nam potrzebne do życia. Potrzebne do wytwarzania witaminy D w naszej skórze. Na pewno nie jest naszym wrogiem o ile z niego mądrze korzystamy.

Nie ma powodów do zmartwień, jeśli się odpowiednio się odżywiamy…

Nikt nie łączy odżywiania z ochroną przeciwsłoneczną. Jest to jednak powszechny błąd i być może przyczyna wszystkich problemów, które mamy we współczesnym świecie, z rakiem skóry na czele.

Najprostszy test przeprowadzony na grupie 20 kobiet, które przez okres 3 miesięcy spożywały 3 łyżki pasty pomidorowej, która jest bogata w silny antyoksydant – likopen, dziennie wykazał, że po naświetlaniu części ciała promieniami UV, dochodzi do znacznie mniejszych zniszczeń DNA komórek oraz obniża się ryzyko poparzeń wywołanych takim promieniowaniem.

Wbudowany filtr przeciwsłoneczny. Od tego co jemy zależy prawie połowa naszej ochrony.

Spożycie żywności bogatej w antyoksydanty, czyli warzyw i owoców w skrócie, które następnie transportowane są z naszym krwiobiegiem i kumulowane w skórze, może w efektywny sposób zapobiegać szkodliwemu wpływowi promieni słońca na naszą skórę i zwiększyć naszą odporność na poparzenia o 40%. Aby to osiągnąć, wystarczy odżywiać się w ten sposób kilka tygodni przed ekspozycją na słońce.

Spożycie alkoholu niweczy cały efekt w ciągu 8 minut

Niestety, wypoczynek na plaży to także drinki z parasolką czy zimne piwo. Pomijam tutaj szkodliwy wpływ alkoholu na zdrowie, o tym pewnie będzie oddzielny wpis ale niestety, poziom antyoksydantów, a dokładniej karotenoidów w naszej skórze, drastycznie spada i wzrasta ryzyko poparzeń słonecznych w czasie tak krótkim, że zaledwie 8 minut mija zanim stracimy naszą ochronę. Warto mieć tego świadomość planując wakacyjny odpoczynek.

Źródła:
K J Mukamal. Alcohol consumption and self-reported sunburn: a cross-sectional, population-based survey. J Am Acad Dermatol. 2006 Oct;55(4):584-9. Epub 2006 Jun 12.
R N Saladi, T Nektalova, J L Fox. Induction of skin carcinogenicity by alcohol and ultraviolet light. Clin Exp Dermatol. 2010 Jan;35(1):7-11.
A Murakami, K Ohnishi. Target molecules of food phytochemicals: food science bound for the next dimension. Food Funct. 2012 May;3(5):462-76.
M E Darvin, W Sterry, J Lademann, A Patzel. Alcohol consumption decreases the protection efficiency of the antioxidant network and increases the risk of sunburn in human skin. Skin Pharmacol Physiol. 2013;26(1):45-51.
M A Eastwood. Interaction of dietary antioxidants in vivo: how fruit and vegetables prevent disease? QJM. 1999 Sep;92(9):527-30.
W Stahl, H Sies. β-Carotene and other carotenoids in protection from sunlight. Am J Clin Nutr. 2012 Nov;96(5):1179S-84S.
W Stahl, U Heinrich, S Wiseman, O Eichler, H Sies, H Tronnier. Dietary tomato paste protects against ultraviolet light-induced erythema in humans. J Nutr. 2001 May;131(5):1449-51.
M Rizwan, I Rodriguez-Blanco, A Harbottle, M A Birch-Machin, R E Watson, L E Rhodes. Tomato paste rich in lycopene protects against cutaneous photodamage in humans in vivo: a randomized controlled trial. Br J Dermatol. 2011 Jan;164(1):154-62.