Blog EatsMe o Żywieniu Roślinnym

Dowiedz się jak odpowiednie odżywianie może pomóc Ci odzyskać zdrowie i zmienić Twoje życie

Oczyść Swoje Ciało w 5 Dni - Dieta Regeneracji Komórkowej

Dowiedz się więcej
/
/
Brak komentarzy

Fenomen siły z roślin

Na czym tak naprawdę polega fenomen siły z roślin?

Prawidłowo zaprojektowana dieta roślinna, która jest dietą nieprzetworzoną i różnorodną oraz nie ma nic wspólnego z tradycyjnym pojęciem diety wegańskiej, często pełnej fast foodów i niezdrowych rzeczy, ma niesamowitą moc. Stwarza w naszym organizmie warunki do przywracania zdrowia poprzez obniżanie markerów stanów zapalnych i przyspieszenie procesów regeneracyjnych a także jest w stanie zwiększyć naszą siłę, wydolność a także wydajność psychofizyczną.

Skoro wiemy to wszystko, dlaczego wiele osób obawia się spróbować odżywiać w ten sposób?

Na pewno jesteśmy emocjonalnie związani z naszym sposobem odżywiania oraz często brakuje nam czasu i wiedzy, która motywowałaby nas do zmiany. Być może także, nie spotkaliśmy w swoim otoczeniu nikogo, kto swoim przykładem pokazałby nam, jak możemy żyć i czuć się jeszcze lepiej. Być może nie natrafiliśmy w swoim życiu na żaden film ani na człowieka, który przekonałby nas do tego będąc dla nas autorytetem.

Dzisiaj chciałabym Wam, Drodzy Przyjaciele, przedstawić Marcina Tylkowskiego. Marcin jest zawodowym akrobatą, instruktorem akrobatyki a jego dodatkowym hobby jest wspinaczka. Na codzień jest także managerem parku trampolin Stacja Grawitacja w Warszawie. Jest bardzo aktywnym i ciekawym człowiekiem. Wraz ze swoją narzeczoną Anią, wybrali EATs Me! jako najlepszy sposób odżywiania, ponieważ jest to dla nich priorytet pomimo, że oboje są bardzo zajęci i aktywni fizycznie.

Przykład Marcina jest namacalnym dowodem na to, że całkowitej przemiany można dokonać w jedną noc – po prostu podejmując decyzję. Dla mnie jest to inspirująca historia, jak zresztą wszystkie historie sukcesów osób, które spotykam dzięki swojej pracy. Marcin zgodził się odpowiedzieć na kilka moich pytań, ponieważ odkąd zmienił sposób odżywiania i poczuł się lepiej, chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem. Każdy może tego dokonać i każdy może czuć się lepiej. Poniżej przytaczam krótki wywiad z Marcinem, mam nadzieję że Was zainspiruje!

Marcin, kiedy zmieniłeś sposób odżywiania?

Jako sportowiec od zawsze uważałem na to co jem, ale od marca zeszłego roku przeszedłem na dietę roślinną.

Co Cię skłoniło do zmiany?

Obejrzałem dokument „Forks over knives” („Widelce zamiast noży”), w którym były omawiane negatywne skutki spożywania mięsa i produktów odzwierzęcych. Pomimo tego że uwielbiałem mięso, odczuwałem część z tych omawianych skutków spożywania mięsa, np bycie ociężałym, senność i łaknienie na słodkie.

Dlatego postanowiłem na próbę przejść na dietę roślinną. Ta próba z powodzeniem trwa juz ponad rok, a ja zupełnie nie odczuwam potrzeby jedzenia mięsa i produktów odzwierzęcych.

Czy możesz opisać jakieś zauważalne efekty fizyczne tej zmiany?

Siła i moc 😁 a tak na serio, to nigdy nie czułem się tak mocny fizycznie jak teraz. A byłem na wielu „dietach dla sportowców” i jadłem według popularnych metod kulturystycznych. Okazuje się, że to wszystko nieprawda. Uważam, że nasz pogląd na żywienie się sportowców powinien zmienić się o 180 stopni. Bedąc na diecie roślinnej czyli niby nisko-białkowej – przybieram masę mieśniową a na treningach mam więcej siły i wytrzymałości.

Czy widzisz poprawę również ogólnego samopoczucia i zdolności myślenia?

Tak, zdecydowanie. Nie czuje się senny w trakcie dnia, mam wiecej energii którą mogę spożytkowac w trakcie treningow. W treningach akrobatcznych ogromną wagę ma także koncentracja, która teraz jest u mnie na najwyższym poziomie.

A moja narzeczona uważa że zrobiłem się też milszy i mniej klótliwy 😁

Dziekuję 🙂

Jak widać, decyzji o zmianie nie trzeba podejmować „na zawsze”. Może być to decyzja na próbę bo nic nie obroni się bardziej i nie przekona nas lepiej niż nasze własne odczucia i nasze własne „dlaczego”.

Dla wszystkich zainteresowanych udostępniam link do filmu „Forks over Knives” oraz „What the Health”

Forks over Knives

 

 

 

 

 

/
/
Brak komentarzy

Dieta sportowców

Ludzie jedzący więcej pokarmów roślinnych mają naturalnie większą odporność i wzmocnioną ochronę antyoksydacyjną aby przeciwdziałać zniszczeniom DNA powodowanym przez wolne rodniki wytwarzane podczas intensywnych ćwiczeń fizycznych.

Kulturyści, osoby ćwiczące na siłowni i aktywne fizycznie zazwyczaj zwracają uwagę na zawartość białka w diecie.

Białko, białko, białko.

Jest ważne.

Jednak przy prawidłowym odżywianiu zaspokajającym nasze potrzeby kaloryczne, nie ma możliwości aby doszło do niedoborów białka. Nawet najbardziej intensywnie ćwiczący kulturyści nie sią w stanie zużyć na budowę masy mięśniowej więcej niż 1,6 g białka na kilogram beztłuszczowej masy ciała.

Co to oznacza?

Licząc zapotrzebowanie na białko, nie patrzymy na to ile ważymy, tylko na to ile mogłoby ważyć nasze ciało gdyby nie było na nim grama nadmiernego tłuszczu.

Ale nie to jest najważniejsze.

Ważniejsze niż białko w diecie sportowca są antyoksydanty.

Współczesna dieta powinna przede wszystkim mieć właściwości ochronne: przeciwdziałające skutkom zanieczyszczenia środowiska, niezdrowego stylu życia i stresu.

Współczesna dieta powinna odpowiadać przede wszystkim realiom w którym żyjemy. I jeśli te realia okazują się niezbyt przychylne bo na każdym kroku otacza nas chemia, smog, żyjemy w pędzie i stresie… Do tego jeszcze chcemy pięknie wyglądać więc dodatkowo narzucamy sobie rygor intensywnych ćwiczeń aby sprostać kanonom piękna lub poczuć się lepiej we własnej skórze…

Nawet ćwiczenia są stresem dla organizmu. Nagradzanym hormonami szczęścia na koniec – ale jednak.

Warto zrobić coś aby temu przeciwdziałać i uświadomić sobie jak ważna jest dieta bogata w antyoksydanty przeciwdziałające zniszczeniom naszego DNA.

Intensywne ćwiczenia fizyczne nie są naturalnym stanem dla naszego organizmu

Im intensywniej ćwiczymy, tym większe prawdopodobieństwo kontuzji i wewnętrznych zniszczeń spowodowanych przez wolne rodniki. Nadmiar spożywanego białka nie tylko obciąża nasz organizm ale ostatecznie takie niewykorzystane białko gromadzi się w stawach lub w postaci różnych guzów i narośli i może powodować różnego rodzaju bóle oraz ograniczenie ruchomości stawów w późniejszych latach.

Jeśli dodatkowo nie dostarczamy w naszej diecie odpowiedniej ilości antyoksydantów aby neutralizować zniszczenia DNA spowodowane przez wolne rodniki – trudno postrzegać takie podejście i takie uprawianie sportu jako zdrowe.

Jest jednak coś co może rozwiązać ten problem – spożywanie głównie pokarmów roślinnych.

Wszelkie białko pochodzi z roślin

Najsilniejsze zwierzęta świata to roślinożercy.

Jedynie rośliny są w stanie syntetyzować białko wykorzystując azot dostępny w powietrzu. Są więc pierwotnym źródłem białka oraz źródłem łatwo przyswajalnych, wolnych aminokwasów, z których ludzki organizm może bezpośrednio składać sobie białka niezbędne do odbudowy komórek oraz budowy masy mięśniowej. Nawet mniejsza ilość występujących w roślinach aminokwasów takich jak leucyna, okazuje się mieć właściwości prozdrowotne, zapobiegające aktywacji enzymu TOR w naszym organizmie.

*TOR – enzym negatywnie wpływający na wzrost komórek, produkcję białka w naszym ciele i metabolizm komórkowy. Jest odpowiedzialny za nasze starzenie się.

Naukowcy odkryli, że mniejsza ilość pewnych aminokwasów w diecie wcale nie wpływa negatywnie na syntezę białek. Nasz organizm syntetyzuje sobie białka w cyklach 24 godzinnych – nie jesteśmy nawet zobowiązani dostarczać kompletu aminokwasów w jednym posiłku ponieważ nasz organizm „wybiera” sobie z danego posiłku to co potrzebuje i składa w całość w cyklach 24 godzinnych.

Jednak to co jest najważniejsze…

Jedząc więcej roślin chronimy nasz organizm przed stresem, zanieczyszczonym środowiskiem, stylem życia i skutkami nadmiernych ćwiczeń fizycznych

Niezbędne przeciwutleniacze występują tylko w produktach roślinnych. Jest tam też białko bez nadmiaru leucyny, która pomimo, że jest niezbędnym aminokwasem, jest również katalizatorem procesów starzenia i wpływa negatywnie na produkcję białka w naszym ciele i metabolizm komórkowy. Jedynym sposobem zmniejszenia ilości leucyny w diecie jest wykluczenie produktów zwierzęcych bo tam jest jej najwięcej.

Jest wielu sportowców osiągających jeszcze lepsze efekty ćwiczeń i podniesienia wydajności na diecie roślinnej takich jak Venus Williams, Scott Jurek, Jermain Defoe, David Haye, Barny du Plessis, Kendrick Yahcob Farris oraz ostatnio przekonał się do zmiany Arnold Schwarzenegger. Dla wielu sportowców jest to zmiana ratująca życie, jako reakcja na zmiany które nastąpiły po wielu latach treningów i uszkodzeniach w organizmie – naszym rodzimym przykładem jest Czesław Lang – kolarz, wicemistrz olimpijski, któremu dieta roślinna przywróciła zdrowie i życie.  Może warto jednak spróbować?

 

/
/
Brak komentarzy

Czy jest coś co może nakazać powrót do normalności komórkom nowotworowym?

Okazuje się, że mamy w zasięgu ręki, niesamowicie dostępny i zróżnicowany superfood wokół, którego narosło tyle kontrowersji i czasem niechęci, że znając wszystkie ich zalety, ciężko w to uwierzyć.

Czy nadal unikasz jedzenia warzyw strączkowych?

Warzywa strączkowe, w tym również soja, są bardzo dobrze przebadane naukowo i w wielu publikacjach wymienia się ich niebywałe zalety zdrowotne. Wiedząc to wszystko, aż niemożliwe, że tak duża ilość osób unika spożywania warzyw strączkowych, martwiąc się jednocześnie niedoborami białka na dietach roślinnych. Przedstawmy jednak kwestię po kolei.

Zalety spożywania roślin strączkowych

W poprzednim wpisie na blogu, pisałam o zaletach spożywania roślin strączkowych w przypadku osób chorych na cukrzycę. Mają one niebywałą zdolność regulowania poziomu cukru we krwi – do tego stopnia, że spożycie fasoli na kolację powoduje, że nawet bogate w węglowodany śniadanie nie będzie miało efektu drastycznego wzrostu poziomu cukru we krwi. Tzw. second meal effect. Jest to właściwość strączków naprawdę godna uwagi ale jest tego znacznie więcej jeśli chodzi o zalety.

Wydłużają życie

Strączki mogą być jednym z najważniejszych czynników wydłużających życie wśród osób w podeszłym wieku. W badaniach przeprowadzonych w Japonii, Grecji, Szwecji i Australii wzięto pod uwagę jedynie zależność pomiędzy długością życia a ilością spożywanych roślin strączkowych. Wyniki są niesamowite! Każde 2 łyżki więcej strączków dziennie (20 gram), obniża ryzyko przedwczesnej śmierci o 8%.

Obniżają ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych

Strączki obniżaja uogólniony stan zapalny. Jak już powszechnie wiadomo, właśnie taki uogólniony stan zapalny spowodowany przez stres czy przez niewłaściwe odżywianie to główna przyczyna wystąpienia chorób cywilizacyjnych.

Są idealne dla sportowców

Nie tylko z powodu zawartości białka. Również dlatego, że bardzo skutecznie obniżają tętno spoczynkowe. Do tego stopnia, że filiżanka strączków spożywanych codziennie przez 2 tygodnie przynosi takie same efekty w obniżeniu tętna spoczynkowego i zwiększeniu wydolności wysiłkowej jak 250 godzinny trening na bieżni.

Są źródłem fitynianów

Tak, tej groźnej substancji, która odstrasza wszystkich zwolenników paleo. Obalamy ten mit. Fityniany mogą być korzystne dla zdrowia.

W najnowszych badaniach udowodniono, że fityniany mają działanie antynowotworowe a ponadto:

  • przeciwdziałają tworzeniu się kamieni nerkowych
  • przeciwdziałaja tworzeniu się kamienia nazębnego (sami sprawdźcie jak spadnie konieczność wykonywania skallingu, to naprawdę zauważalne!)
  • zapobiegają wystąpieniu chorób serca
  • zapobiegają cukrzycy
  • mają działanie antyoksydacyjne
  • dzięki połączeniu właściwości przeciwzapalnych, aktywizujących układ immunologiczny, antyoksydacyjnych, detoksykujących zwalczają komórki nowotworowe w naszych organizmach

Co warto dodać, fityniany okazały się skutecznie nie tylko w powstrzymywaniu wzrostu komórek nowotworowych ale również w testach laboratoryjnych wykazały aktywność, która zmusza komórki nowotworowe do powrotu do normalności. Komórki nowotworowe przestają zachowywać się jak komórki nowotworowe tylko zaczynają działać jak normalnie funkcjonujące komórki (!).

Poza strączkami, źrodłem fitynianów są orzechy i zboża.

To wszystko brzmi zbyt dobrze, żeby było prawdziwe ale jednak jest. Czemu więc unikamy spożywania produktów strączkowych?

Problem z gazami

Problemy ze zwiększoną konsumpcją błonnika i roślin strączkowych mogą wystąpić u osób, których dieta była do tej pory w nie uboga.

Jednak w 100% przypadków to mija od razu jak tylko wyhodujemy sobie florę bakteryjną w jelitach, która jest nam przyjazna i która pomoże nam trawić i przyswajać całą dobroć ze strączków. To trwa maksymalnie 2 tygodnie.

Cokolwiek sie nie dzieje – wytrzymaj.  Na 100% już niedługo poczujesz się lepiej. Wszystkie zalety wymienione powyżej są tego warte!